Dirk Bakker

Mieszka w Amsterdamie, pracował jako grafik, należy do kolektywu @SeeMyCity, organizacji promującej miasta w mediach społecznościowych, publikował w „Business Insider”? i „Huffington Post”.

Na pierwszy rzut oka jego zdjęcia wyglądają jak mozaiki, na drugi jak architektoniczne rzuty budynków, a dopiero na trzeci jak futurystyczna kronika tętniących życiem metropolii. – „Kiedyś robiłem zdjęcia lustrzanką, wieszałem je na ścianie albo dawałem w prezencie przyjaciołom, ale większość trafiała do starego kartonu po butach” – mówi Dirk.

Sukces zawdzięcza Instagramowi, który jego profil dodał do listy sugerowanych do obserwowania. – To nie wystarczyło jednak, żeby utrzymać popularność. „Dopiero gdy sam zacząłem tworzyć społeczność, lajkując i komentując zdjęcia innych, stałem się influencerem” – tłumaczy. Teraz Dirk z powodzeniem łączy pracę grafika z pasją do architektury i fotografii. Dzięki jego umiłowaniu formy i słabości do symetrii zaczynamy dostrzegać niedostrzegalne detale.